Po zakończeniu niedzielnego spotkania trener Marcin Nowacki podzielił się swoimi przemyśleniami na temat meczu, w którym jego drużyna odniosła zwycięstwo nad zespołem z Mirkowa. Szkoleniowiec nie ukrywał, że pojedynek był wymagający, ale jednocześnie podkreślił satysfakcję z wyniku.
Trudny rywal i kluczowa defensywa
Według Nowackiego, przeciwnicy z Mirkowa okazali się wymagającym rywalem, który w niektórych momentach przejmował inicjatywę i kontrolował piłkę. Mimo to jego zespół skutecznie się bronił, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry, nad którymi pracowano przez cały tydzień.
„Wiedzieliśmy, że jest to zespół bardzo dobry piłkarsko, ale my również bardzo dobrze broniliśmy jako drużyna” – zaznaczył trener.
Szybkie bramki zmieniły obraz gry
W drugiej połowie kluczowe okazały się szybko zdobyte gole, które otworzyły przestrzenie w środku pola i pozwoliły na płynne przejście do ataku. Efektem były trafienia Szymona Widziaka oraz dwa Dawida Bogdanika – jedno z nich po kontrataku, który był ćwiczony na czwartkowym treningu.
Kontrowersje sędziowskie
Nowacki odniósł się także do decyzji arbitra, które jego zdaniem były niesłuszne. Dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwona dla jednego z jego zawodników, wzbudziły wątpliwości. Cytując sędziego: „Mogłem się pomylić”, trener zwrócił uwagę na dysproporcję – arbiter będzie kontynuował pracę, podczas gdy on sam będzie pauzował za czerwoną kartkę.
Kolektyw kluczem do sukcesu
Na zakończenie szkoleniowiec pogratulował drużynie utrzymania serii bez porażki, podkreślając znaczenie jedności zarówno na boisku, jak i w szatni. Wyraził również zadowolenie z pracy wykonywanej w tygodniu, która przekłada się na postawę zespołu podczas meczów.
Źródło: LKS Błyskawica Gać
Fot. facebook.com

